Już wiemy, że nie można dyskryminować kobiet w pracy, gejów, transwestytów i tym podobnych... Ale o dyskryminacji kobiet -mam z wózkami to jeszcze nikt nie wspominał. Koleżanki feministki, ruszcie się wreszcie!
Tak, jestem mamą i rozumiem jak wielka miłość łączy mamę z
jej dzieckiem, jak wyjątkowa jest to relacja. Ale są pewne granice miłości,
których przekroczenie działa już na niekorzyść obydwu zaangażowanych… Tylko jak
wyczuć tą granicę?